Sojusz Lewicy Demokratycznej

Blogosfera

Telewizja publiczna była. Kiedyś….

Data dodania: 2017-01-20 14:02

Jacek Kurski, obecnie prezes TVPiS – powszechnie znanej jako TVP albo telewizja publiczna – grozi, że bez dofinansowania „z prawdziwego zdarzenia” ta firma nie przetrwa. Szczegółów tej tragicznej sytuacji prezes nie był uprzejmy przedstawić, pożalił się tylko na drastyczne spadki wypływów z reklam. Zaniepokoiłem się, bo ten reklamowy dołek w telewizji oznacza, że spółki Skarbu Państwa także cienko przędą. I SKOK-i chyba podupadły. I wiele innych instytucji „odzyskanych” przez rząd ku chwale ojczyzny. Podupadły, nie ma innego wytłumaczenia, przecież mają obowiązek wspierać reklamami TVPiS, przepraszam – telewizję publiczną, filar mediów narodowych. I gdzieś te instytucje publiczne reklamować się muszą, skoro inne media z Wyborczą na czele mają omijać z daleka. Nawet czytać ich nie wolno, a co dopiero umieszczać tam reklamy. Bo w to że spółki państwowe zamknęły kurek z pieniędzmi dla mediów narodowych nie uwierzę, nie, na pewno nie. Przecież dopiero co te firmy zostały odzyskane, ich prezesami, doradcami zarządu zostali „Misiewicze”, przepraszam fachowcy z prawdziwego zdarzenia, którzy kroczą od sukcesu do sukcesu…

A o sukcesach koniecznie trzeba poinformować Polaków. A jak wiadomo obiektywną, rzetelną informację wspartą pluralistycznym komentarzem – a tę oferuje telewizja niegdyś publiczna obecnie prezesa Kurskiego – warto poprzeć stosowną reklamą. A nawet trzeba. Skoro wpływów z reklam nie ma znaczy – spółki cienko coś przędą…

Prywatne firmy pewnie też dołują skoro oszczędzają na telewizyjnej reklamie, ponoć najskuteczniejszej. Skoro prezes TVPiS, znaczy narodowej, narzeka na brak wpływów to znak, że prywaciarze po prostu oszczędzają. Albo zarządzają tymi firmami fachowcy gorszego sortu, którzy nie rozumieją potęgi telewizji narodowej i pluralizmu według PiS – stąd ta reklamowa wstrzemięźliwość. Jako prosty działacz opozycji w dodatku tej pozaparlamentarnej nie podejmuję się rozstrzygać ani tym bardziej oceniać: oszczędzają, nie rozumieją czy zwyczajnie prywaciarze wolą telewizje prywatne.

Ale jako Polak (niech już będzie ten gorszego sortu) z mediów publicznych chciałbym się dowiedzieć jak poszło Jurkowi Owsiakowi i jego Orkiestrze. W tym celu, wiedziony wieloletnim przyzwyczajeniem, włączyłem telewizję znaną mnie jako publiczna z misją. I dowiedziałem się. Lakoniczną informację o wydarzeniu dnia, o którym trąbiły media całego świata, nasza podobno publiczna telewizja, mająca podobno misję dała na koniec Wiadomości. Absurd? Nie, to pluralizm, obiektywizm oraz rzetelna informacja według prezesa Kurskiego i jego doradców. Oraz misja publiczna według PiS.

Zobacz profil polityka: Tomasz Trela (Pierwszy Wiceprezydent Miasta Łodzi)

Komentarze